Autentyczne japońskie sukiyaki, w którym cienko krojona wołowina i warzywa duszą się w słodko-słonym sosie warishita
Marmurkowana wołowina skwierczy w kontakcie z żeliwem. Cukier brązowieje na brzegach, a sos sojowy miesza się z parą unoszącą się z garnka. Sukiyaki przyrządza się przy stole i je wspólnie, kęs po kęsie. Gesty, kolejność przygotowania i zanurzanie w jajku są integralną częścią tego dania.

Czym właściwie jest sukiyaki?
Nazwa odsyła do kuchni rustykalnej: suki oznacza lemiesz pługa lub łopatę, natomiast yaki znaczy grillować albo obsmażać. Przywołuje gotowanie pod gołym niebem, na skraju pól, bezpośrednio na żelazie — na długo zanim sukiyaki trafiło do restauracji i rodzinnych jadalni.
W swojej współczesnej, autentycznej formie sukiyaki to japońskie nabemono gotowane przy stole. Łączy cienkie plastry mięsa, naganegi, shungiku, shiitake, yaki-dofu, shirataki oraz słodko-słony sos na bazie sosu sojowego.
We wschodniej Japonii ten sos najczęściej przyjmuje postać warishita, przygotowywanego z sosu sojowego, mirinu, sake, cukru i dashi, zwykle na bazie kombu i płatków bonito. Obok każdego biesiadnika tradycyjnie stoi miseczka z roztrzepanym surowym jajkiem.

Równie ważne jest doprecyzowanie, czym sukiyaki nie jest: nie jest to ani pikantne danie z chili, ani zupa z makaronem podawana w misce, ani tajskie „suki” z czerwonym sosem chili i czosnkiem. We współczesnej, autentycznej kuchni nie jest to też ogólna nazwa dań z garnka z wieprzowiną, kurczakiem czy owocami morza.
Od lemiesza pługa do stołu epoki Meiji
Historia sukiyaki zaczyna się od ograniczeń, które przez długi czas dotyczyły spożywania mięsa. Przez stulecia wpływ buddyzmu i cesarskie zakazy zniechęcały w Japonii do jedzenia zwierząt czworonożnych.
Mięso nie zniknęło całkowicie, ale jego spożycie pozostawało ograniczone: traktowano je jako lekarstwo, grillowano na zewnątrz albo przygotowywano z dala od domowego ogniska. Według jednej z opowieści o pochodzeniu tego dania robotnicy rolni grillowali na dworze dziczyznę, ryby lub, rzadziej, wołowinę na szerokim, płaskim żelaznym ostrzu suki.

Epoka Meiji głęboko zmieniła nawyki żywieniowe. W miarę jak Japonia zmierzała ku modernizacji, wołowina stała się symbolem siły i kosmopolitycznych ambicji.
Oficjalne zniesienie zakazu w 1871 roku, a następnie publiczne spożycie wołowiny przez cesarza Meiji w 1872 roku, były wyraźnym sygnałem, podczas gdy myśliciele tacy jak Yukichi Fukuzawa bronili mięsa jako elementu narodowej odnowy.
W regionie Kanto, zwłaszcza w Jokohamie w prefekturze Kanagawa, a następnie w Tokio, wzrost spożycia wołowiny dał początek gyunabe: duszonej wołowinie z naganegi w żeliwnym garnku, często z wyraźnym dodatkiem miso, który miał złagodzić mało wówczas znany zapach mięsa.
Wielkie trzęsienie ziemi w Kanto w 1923 roku zniszczyło restauracje i rozproszyło kucharzy. Restauratorzy z Kansai osiedlili się w odbudowywanym Tokio, przynosząc ze sobą nazwę „sukiyaki”, zwyczaj zanurzania mięsa w surowym jajku oraz pełniejszy zestaw dodatków: tofu, grzyby i shirataki.
Kanto przyjęło nazwę i jajko, zachowując jednocześnie zasadę dania duszonego. Z czasem dawny styl gyunabe, mocno naznaczony miso, ustąpił miejsca bardziej wyrafinowanemu warishita na bazie sosu sojowego. Z tej ewolucji narodziły się dwa w pełni uznane style: Kansai, który zaczyna się od obsmażenia mięsa, oraz Kanto, który rozpoczyna się od bulionu.
Dwa style, ten sam garnek
Wersje z Kansai i Kanto są równie autentyczne, ale opierają się na różnych metodach. Obie gromadzą biesiadników wokół płytkiego żeliwnego garnka; obie bazują na wołowinie, naganegi, shungiku, shiitake, yaki-dofu, shirataki i jajku. Różnica tkwi przede wszystkim w sposobie gotowania i doprawiania.
Kansai zachowuje wymiar yaki w sukiyaki. Łój wołowy natłuszcza gorącą patelnię, po czym wagyu obsmaża się na sucho. Gruboziarnisty cukier zarame i sos sojowy doprawiają mięso bezpośrednio.
Pierwszy kęs można podać niemal od razu, gdy brzegi mięsa są lekko skarmelizowane. Warzywa trafiają do garnka później i uwalniają dość wilgoci, by zamienić tłuszcz wołowy, sos sojowy i cukier w skoncentrowaną glazurę.

Sukiyaki w stylu Kanto wywodzi się z gyunabe epoki Meiji. Zaczyna się od warishita złożonego z sosu sojowego, mirinu, sake, dashi i cukru, a następnie razem dusi się w nim mięso i warzywa.
Wołowina nie tworzy tu przysmażonej skórki; gotuje się w bulionie, podczas gdy tofu, grzyby i shirataki wchłaniają słodycz oraz umami całego dania.
W obu stylach jajko pełni konkretną rolę. W Kansai studzi żar świeżo obsmażonej wołowiny; w Kanto łagodzi sos i otula każdy kęs. Przewidywalność stylu Kanto sprawia, że szczególnie dobrze nadaje się do domowego gotowania, podczas gdy restauracje w obu regionach podtrzymują ten kunszt przy stole.
Główne składniki sukiyaki

Cienko krojone Kuroge Wagyu: Kuroge Wagyu podaje się w plastrach nieco grubszych niż do shabu-shabu. Kawałki takie jak antrykot czy rostbef mają wyraźne marmurkowanie, które topi się w niskiej temperaturze i sprawia, że wołowina pozostaje delikatna — niezależnie od tego, czy jest obsmażana, czy duszona.
Łój wołowy: Roztarty na gorącej patelni zapobiega przywieraniu mięsa i tworzy tłustą, aromatyczną bazę, szczególnie w sukiyaki w stylu Kansai.
Naganegi: Ten długi japoński por mięknie podczas gotowania i wnosi cebulową głębię, która podbija smak sosu sojowego, cukru i mirinu.
Shungiku: Ta jadalna chryzantema wnosi lekko gorzką, ziołową nutę, która pomaga zrównoważyć tłustość i słodycz dania.
Grzyby shiitake: Ich umami, bogate w guanylan, pogłębia smak bulionu i równoważy słodycz przypraw.
Yaki-dofu: To grillowane, zwarte tofu dobrze zachowuje kształt podczas gotowania i chłonie smaki. Jeśli trudno je znaleźć, można użyć dobrze odsączonego twardego tofu jako zbliżonego zamiennika.
Shirataki: Te przezroczyste nitki makaronu z konjaku mają miękką, lekko sprężystą teksturę i świetnie nasiąkają sosem.
Baza przyprawowa: Sos sojowy, mirin, sake, cukier oraz, w sukiyaki w stylu Kanto, dashi tworzą charakterystyczną słodko-słoną glazurę lub bulion. Chodzi o równowagę soli, słodyczy i głębokiego umami — bez chili.
Surowe roztrzepane jajko: Tradycyjnie surowe, najlepiej bardzo świeże lub w razie potrzeby pasteryzowane. To końcowe zanurzenie studzi rozgrzane mięso, emulguje sos na każdym plastrze i łagodzi słoność, w duchu tamago kake gohan.
Dodatki zgodne z tradycją, takie jak shimeji, mogą wzmocnić umami bez zaburzania charakteru dania. Natomiast kolendra, chili oraz nowoczesne wersje z wieprzowiną, kurczakiem czy owocami morza zwykle oddalają je od tradycyjnego japońskiego sukiyaki.

Składniki
- 500 g wołowiny cienko pokrojonej, do sukiyaki
- 1 kostka grillowanego tofu
- 2 japońskie pory lub 1 cebula
- 6 grzybów shiitake
- 0.5 pęczka shungiku opcjonalnie
- 120 g makaronu shirataki
- 1 kawałek tłuszczu wołowego
- 4 jajka
- 500 ml wody
- 5 g kombu namoczonego przez około 30 minut
Inne polecane warzywa
- kapusta pekińska do wyboru
- japońska pietruszka do wyboru
- komatsuna do wyboru
- pomidor do wyboru
- pędy bambusa do wyboru
- rukiew wodna do wyboru
- warzywa górskie do wyboru
- papryka do wyboru
Sos warishita
- 100 ml jasnego sosu sojowego
- 100 ml mirinu
- 100 ml sake
- 2 łyżki cukru
Instrukcje
Przygotowanie składników
- Pokrój wołowinę na wygodne do jedzenia kawałki (nie za małe).500 g wołowiny
- Pokrój japońskie pory ukośnie w plastry o grubości około 1 cm.2 japońskie pory

- Osusz grillowane tofu ręcznikiem papierowym, a następnie pokrój je na 8 kawałków.1 kostka grillowanego tofu

- Pokrój makaron shirataki na kawałki o długości około 10 cm, a następnie gotuj go przez 2–3 minuty, aby pozbyć się charakterystycznego zapachu. Odcedź.120 g makaronu shirataki

- Przygotuj shungiku: odetnij końcówki, a następnie przekrój łodygi na pół (liście również, jeśli są długie).0.5 pęczka shungiku
- Przygotuj grzyby shiitake: usuń nóżki i twarde końcówki, przekrój nóżki wzdłuż na pół, a na 2 kapeluszach zrób dekoracyjne nacięcia, jeśli chcesz. Pozostałe grzyby przekrój na pół.6 grzybów shiitake

- Ułóż wszystkie składniki grupami, aby pięknie prezentowały się na stole (wraz z opcjonalnymi warzywami).kapusta pekińska, japońska pietruszka, komatsuna, pomidor, pędy bambusa, rukiew wodna, warzywa górskie, papryka
Sos warishita
- Wlej do rondla mirin i sake, a następnie dodaj cukier. Podgrzej, aby odparować alkohol. Gdy cukier całkowicie się rozpuści, wyłącz ogień.100 ml mirinu, 100 ml sake, 2 łyżki cukru
- Dodaj sos sojowy i wymieszaj. Najlepiej odstaw sos na noc (opcjonalnie), aby smak stał się głębszy i bardziej harmonijny.100 ml jasnego sosu sojowego

Przygotowanie jajek
- Roztrzep jajka w osobnych miseczkach i przygotuj je przed rozpoczęciem gotowania.4 jajka

Gotowanie sukiyaki
- Rozgrzej naczynie do sukiyaki lub dużą patelnię na średnim ogniu. Dodaj tłuszcz wołowy i pozwól mu powoli się wytopić, nie dopuszczając do przegrzania.1 kawałek tłuszczu wołowego

- Dodaj pierwszą porcję wołowiny i zrumień ją z jednej strony. Wlej niewielką ilość sosu warishita i pozwól, by smak lekko wniknął w mięso. Spróbuj tego pierwszego kęsa.

- Dodaj pory, tofu, shirataki, shiitake oraz wybrane warzywa. Wlej odpowiednią ilość sosu warishita i duś, aż składniki dobrze przejdą smakiem. Nie dolewaj zbyt szybko zbyt dużo sosu — tofu puści wodę.

- Obtocz tofu w tłuszczu wołowym i pozwól warzywom zmięknąć. Jeśli składniki zaczynają przywierać do dna, dodaj trochę bulionu z kombu (woda + namoczone kombu).500 ml wody, 5 g kombu

- Przesuń ugotowane składniki na brzeg naczynia, dodaj kolejną porcję wołowiny, obsmaż ją z jednej strony, a potem ułóż na warzywach. Skrop z wierzchu odrobiną sosu i gotuj tak, jakby składniki grillowały się w sosie, a nie gotowały.

- Na sam koniec dodaj shungiku i krótko je podgotuj. Jedz na bieżąco, w miarę gotowania, maczając składniki w roztrzepanym jajku.

Uwagi
- Przygotuj większą ilość sosu warishita w proporcji 1:1:1 — sos sojowy, mirin i sake — a następnie dosłódź go do smaku.
- Przechowuj sos warishita w lodówce przez około 1 miesiąc; po 2–3 dniach odpoczynku nabiera głębszego smaku.
- Zawsze obsmaż wołowinę przed duszeniem; potem ułóż ją na pozostałych składnikach, aby uniknąć zbyt intensywnego, bezpośredniego gotowania.
- Wybieraj dobrze marmurkowaną, cienko krojoną wołowinę wagyu lub japońską; ewentualnie sięgnij po inne dobrze marmurkowane mięso.
- Gotuj sukiyaki raczej jak „grillowanie w sosie”, a nie klasyczne gotowanie, i dodawaj tylko tyle sosu, ile potrzeba.
- Pozwól, aby warzywa i tłuszcz wołowy naturalnie utworzyły aromatyczny sos w naczyniu; jego intensywność reguluj przy jedzeniu ilością roztrzepanego jajka.
