Pyszny, szybki i prosty przepis na smażony makaron ryżowy
To danie, inspirowane pad see ew, jest wielkim klasykiem kuchni tajskiej i jednym z najlepszych sposobów na wykorzystanie makaronu ryżowego.
Kuchnia tajska była jedną z pierwszych, których nauczyłem się gotować — po pierwsze dlatego, że przepisy są często dość proste, a po drugie dlatego, że dania są po prostu prze-pysz-ne.
Mam do niej słabość. Jedną z jej charakterystycznych cech jest użycie szerokiego, płaskiego makaronu ryżowego. Możecie oczywiście użyć zwykłego makaronu ryżowego, ale ten szeroki naprawdę robi różnicę.

Jak przygotować idealny smażony makaron ryżowy?
Ten przepis jest nie tylko wegetariański, ale też bardzo szybki. Serio, zajmie wam zaledwie 15 minut! Mój rekord to 10. To danie, bliski kuzyn pad thai, należy do najczęściej jedzonych w Tajlandii. Jest szczególnie znane jako posiłek na dzień po suto zakrapianej imprezie 🥂

Jeśli chodzi o makaron ryżowy, jest pewien sekretny trik, dzięki któremu przygotowanie pójdzie jak z płatka, a makaron zyska wyjątkową, autentyczną sprężystość.
Jeśli wolicie pójść na skróty, możecie ugotować makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu, ale gorąco polecam wypróbować tę metodę.
W skrócie: przygotowanie makaronu odbywa się w dwóch etapach:
- Włóżcie makaron do gorącej wody (nie wrzącej, po prostu gorącej) i odczekajcie 5–10 minut. Makaron ryżowy nie powinien być całkowicie miękki, tylko lekko elastyczny — brzmi to nieintuicyjnie, ale sami zobaczycie. Następnie odcedźcie go i odstawcie.
- Drugi etap odbywa się już zgodnie z przepisem. Ponieważ makaron jest tylko częściowo zmiękczony, dogotuje się w sosie i oleju z dania. Dzięki temu zyska wyjątkową konsystencję, której — szczerze mówiąc — nie da się podrobić.
Być może potrzeba będzie kilku prób, żeby idealnie wyczuć moment wyjęcia makaronu z wody, ale uwierzcie mi — warto.

Główne składniki makaronu ryżowego smażonego po tajsku
Jasny i ciemny sos sojowy: oba są kluczowe dla smaku. Jeśli nie wiecie, czym się różnią, mam na ten temat obszerny artykuł.
Sos ostrygowy: jeśli go nie znacie, spokojnie — nie smakuje ostrygami, ale nuta, którą wnosi, jest niezbędna dla końcowego smaku!
Olej sezamowy: uważajcie, żeby nie przesadzić z ilością. Jego bardzo intensywny (i pyszny) smak może łatwo zmienić charakter dania w „makaron ryżowy z olejem sezamowym”. Możecie kupić go tutaj.
Sos rybny: działa podobnie jak sos ostrygowy. Jeśli go nie znacie, nie ma się czego bać — jego smak i aromat są bardzo ważne dla końcowego efektu. Dobrej jakości sos rybny dodaje potrawie pysznej, delikatnie morskiej nuty. Możecie kupić go tutaj

Sprzęt
Składniki
- 300 g makaronu ryżowego wstępnie ugotowanego
- 4 łodygi brokułu chińskiego można zastąpić pak choi, cienko pokrojone
- 5 ząbków czosnku drobno posiekanych
- 1 świeża papryczka chili cienko pokrojona
- neutralny olej roślinny do smażenia
SOS
- 1 łyżka oleju sezamowego
- 2 łyżki sosu ostrygowego
- 1 łyżka ciemnego sosu sojowego
- 2 łyżki jasnego sosu sojowego
- 1 łyżeczka sosu rybnego
- 1 łyżeczka białego pieprzu
Instrukcje
- Wymieszaj w misce wszystkie składniki sosu1 łyżka oleju sezamowego , 2 łyżki sosu ostrygowego, 1 łyżka ciemnego sosu sojowego, 2 łyżki jasnego sosu sojowego, 1 łyżeczka sosu rybnego, 1 łyżeczka białego pieprzu
- Wlej olej do zimnego woka, od razu dodaj czosnek i chili, a następnie rozgrzej całość na dużym ogniu5 ząbków czosnku, neutralny olej roślinny , 1 świeża papryczka chili
- Gdy czosnek zacznie się rumienić, dodaj brokuł chiński i smaż, energicznie mieszając4 łodygi brokułu chińskiego
- Gdy warzywa wyraźnie zmniejszą objętość, dodaj makaron i sos. Smaż, mieszając, aż sos prawie odparuje, a makaron apetycznie się przyrumieni300 g makaronu ryżowego
Uwagi
- Zanurz makaron w gorącej wodzie (nie w wodzie gotującej się na ogniu, po prostu gorącej) i odczekaj 5–10 min. Makaron ryżowy nie powinien być całkiem miękki, tylko lekko elastyczny. Brzmi to nieintuicyjnie, ale zobaczysz, że działa. Odcedź go i odłóż na bok.
- Drugi etap przygotowania makaronu odbywa się już zgodnie z przepisem. Ponieważ makaron jest tylko częściowo ugotowany, dojdzie w sosie, sokach z warzyw i oleju z dania. Dzięki temu zyska wyjątkową teksturę, której, szczerze mówiąc, nie da się podrobić.
