Wyśmienity przepis na pikantny ramen tantanmen, który przygotujesz w mgnieniu oka — posiłek godny najlepszych restauracji
Aksamitny, aromatyczny, przyjemnie pikantny bulion i mięsny dodatek o intensywnym smaku. Właśnie to obiecuję wam, drodzy czytelnicy, w tym przepisie na bardzo, bardzo popularny ramen (o który często prosili moi obserwatorzy).
No dobrze, o tym przepisie można powiedzieć naprawdę dużo, więc bez zbędnego przedłużania przejdźmy do sedna.
Czym jest tantanmen?
U podstaw tantanmen (坦々麺) wywodzi się bezpośrednio z makaronu dan dan (dandanmian — widzicie podobieństwo?) z kuchni chińskiej, a więc należy do kategorii Chūka ryōri: kuchni chińskiej dostosowanej do japońskich upodobań.
Opowiem o tym szerzej w części poświęconej pochodzeniu dania, ale warto wiedzieć, że kuchnia japońska przejęła je podobnie jak ramen czy gyoza — by wymienić tylko te przykłady — i stworzyła własną wersję.

W Japonii dostajemy więc miskę raczej w stylu ramenu: z pikantnym bulionem, alkalicznym makaronem i dodatkiem z pikantnego mięsa (nazywanym niku-miso lub soboro). Nie jest to tare w ścisłym znaczeniu, ale jeśli mięso wcześniej wymiesza się z pikantnym olejem i nabierze ono „płynnej” konsystencji, można je za takie uznać. W moim przepisie dodajemy te dwa elementy osobno, żeby oszczędzić domowników bardziej wrażliwych na chili.
Wśród ważniejszych składników znajdziemy doubanjiang (pikantną pastę z fasoli, choć ja nie zawsze jej używam), często także japońską pastę sezamową Neri Goma, a jako dodatki — między innymi młodą cebulkę (negi), a nawet coś, co nazywa się Ito togarashi, czyli papryczki chili pokrojone w bardzo, bardzo cienkie paseczki.
Japonia różni się od wersji chińskiej również podejściem do rozróżnienia mala i ostrości. W makaronie dan dan mocno podkreśla się znieczulający efekt pieprzu syczuańskiego (mala). W Japonii ten smak jest łagodzony, podobnie jak ogólna ostrość dania. Warto jednak zauważyć, że w ostatnich latach mala staje się wśród Japończyków modne, a ilość dodawanego pieprzu syczuańskiego rośnie.
Historia tantanmenu
Wszystko zaczyna się w latach 50., kiedy syczuański szef kuchni Chen Kenmin buduje swoją reputację w Japonii, sprowadzając tam dania z Syczuanu; makaron dan dan był jednym z nich. Początkowo podawał go w klasyczny sposób, czyli bez bulionu, tylko z sosem, ale najwyraźniej nie do końca odpowiadało to japońskim podniebieniom.
Według źródeł rodzinnych to żona miała zasugerować mu dodanie do przepisu bulionu, aby lepiej trafić w gusta Japończyków przyzwyczajonych do ramenu. Właśnie tam można dopatrywać się pierwszych zalążków współczesnego tantanmenu. Później jego syn wystąpił podobno w ogólnokrajowej telewizji, przygotowując ten przepis, co ostatecznie utrwaliło danie w zbiorowej wyobraźni Japończyków.
Regionalne warianty tantanmenu
Hiroshima: Wersja z Hiroshimy to pikantny tantanmen bez bulionu. Zazwyczaj jest bardzo ostry, przygotowywany z olejem chili i pieprzem sanshō, często podawany z miską ryżu do wymieszania na koniec (aby wchłonął pozostały sos). Niektóre lokale używają czarnego sezamu albo podają tantanmen nawet z makaronem udon zamiast makaronu ramen, ale nadal nazywają go tantanmen.
Katsuura: Miasto Katsuura w prefekturze Chiba wypracowało własny, wyjątkowy styl zwany „Katsuura Tantanmen”. Co ciekawe, ten wariant w ogóle nie zawiera pasty sezamowej. Zamiast niej pojawia się bulion na bazie sosu sojowego, obficie doprawiony olejem chili i cebulą. Pierwotnie było to danie rybaków, które miało rozgrzewać po zimowych nurkowaniach. Bulion ma intensywnie czerwony kolor dzięki olejowi chili, jest pełen podsmażonej cebuli i mielonej wieprzowiny, a zwykle dekoruje się go solidną porcją surowego negi pokrojonego w plasterki.
Katsuura Tantanmen jest ekstremalnie pikantny (jeszcze ostrzejszy niż standardowy tantanmen) i nie ma kremowego sezamowego elementu, co wyraźnie odróżnia go od wersji „klasycznej”, choć lokalnie to właśnie autentyczny styl z Katsūry. Uważany za regionalną odmianę powstałą w 1971 roku, bywa nawet nazywany tantanmenem „w stylu Chiba”.
Kanagawa: W prefekturze Kanagawa można znaleźć styl „Odawara” (który pojawił się w 1975 roku), w którym tantanmen przygotowuje się z gęstym sosem na bazie sosu sojowego, czosnku, doubanjiang i zha cai, przypominającym niemal ramen ankake.
Istnieje także „Kawasaki New Tantanmen”: pikantna, bardzo czosnkowa zupa na bazie mielonego mięsa i jajka, często mocno pieprzna, ale wyraźnie pozbawiona pasty sezamowej. Powstała jako autorska kreacja lokalnej chińskiej restauracji.
Porozmawiajmy o bulionie
„Marc, jesteś heretykiem: mówisz o bulionie paitan, a robisz go w mniej niż godzinę”
Tak.
Wróćmy do podstaw: czym dokładnie jest bulion paitan? Emulsją wody, tłuszczu (zwierzęcego, choć nawet to nie jest obowiązkowe) i żelatyny. To wszystko. Żelatyna i tłuszcz pochodzą z kości gotowanych przez wiele godzin, a emulsja powstaje dzięki bardzo intensywnemu wrzeniu — to cała sztuka przekazywana z pokolenia na pokolenie przez japońskich mistrzów, wymagająca długich lat nauki. Ale my, przyjaciele, mamy naukę.

Skoro większość aromatycznych dodatków i tak oddaje smak przez mniej więcej godzinę, a ten ogromny czas gotowania służy głównie wydobyciu żelatyny z kości wieprzowych, to po co się męczyć? Pomijamy ten etap i dodajemy czystą żelatynę — najczęściej wieprzową — bezpośrednio do wody albo do znacznie szybszego w przygotowaniu bulionu drobiowego, razem z odrobiną tłuszczu. Potem wystarczy blender, żeby naśladować mocne wrzenie, i bam — macie idealny bulion paitan. Kiedy mówię idealny, mam na myśli naprawdę idealny: emulsja jest tak mocna i czysta, że wygląda jak retuszowane zdjęcie, tylko w prawdziwym życiu. Efekt jest niesamowity.
Jedyny zarzut, jaki mógłby postawić purysta, brzmi: kości uwalniają oprócz żelatyny także inne związki aromatyczne. I nie byłby w 100% w błędzie, ale daleko mu też do 100% racji (po wielu testach przeciętna osoba nie wyczuwa różnicy). Można to obejść, używając bardzo aromatycznego tłuszczu zwierzęcego, na przykład kaczego, albo produktu, który nasi wietnamscy przyjaciele sprzedają w azjatyckich sklepach spożywczych: szarpanej, suszonej skóry wieprzowej. Dodajcie dwie duże garście od samego początku i zostawcie je w środku do blendowania po godzinie. To wnosi coś ekstra — sami zobaczycie.
Główne składniki tantanmenu

Makaron udon : Gruby japoński makaron pszenny, który nadaje daniu miękką, sprężystą teksturę.
Togarashi : Japońska mieszanka przypraw na bazie chili; dodaje daniu ostrości i głębi smaku.
Czarny ocet ryżowy : Ocet o łagodniejszym i słodszym smaku niż klasyczny; wnosi nutę kwasowości i umami.
Jasny sos sojowy : Sos sojowy jaśniejszy i delikatniejszy w smaku niż wersja ciemna; doprawia danie zrównoważoną słoną nutą.
Olej sezamowy : Aromatyczny olej o orzechowym smaku; dodaje ramenowi głębi i wyrazistego aromatu.
Wino Shaoxing : Chińskie wino ryżowe używane do aromatyzowania i zmiękczania mięsa; nadaje daniu głębi smaku.
Pieprz syczuański: Chińska przyprawa o cytrusowym, lekko znieczulającym smaku; wnosi wyjątkowy, pikantny akcent.
Choy sum: Azjatyckie warzywo liściaste przypominające szpinak; dodaje świeżości i przyjemnego kontrastu tekstur.

Sprzęt
Składniki
- 2 opakowania gotowego makaronu udon
Mieszanka przypraw
- 8 czerwonych papryczek chili suszonych
- 2 łyżki togarashi
- 1 łyżka ziaren pieprzu syczuańskiego
Baza sosu
- 2 łyżki tahini
- 4 łyżki jasnego sosu sojowego
- 2 łyżki czarnego octu ryżowego
Bulion
- 700 ml bulionu z kurczaka niesolonego, przygotowanego wcześniej lub z kostki
- 2 listki żelatyny
- 3 łodygi dymki
- 7 ząbków czosnku obranych i grubo rozgniecionych
- 5 g imbiru mały kawałek, grubo rozgnieciony
- 2 łyżki tłuszczu najlepiej zwierzęcego, np. smalcu, łoju wołowego albo tłuszczu z kaczki; ewentualnie neutralnego oleju roślinnego, np. słonecznikowego
- sól do smaku
Olej chili
- 3 łyżki togarashi
- 4 czerwone papryczki chili suszone
- 1 łyżeczka ziaren pieprzu syczuańskiego
- 8 ząbków czosnku obranych i grubo rozgniecionych
- 2 łodygi dymki drobno posiekane
- 220 ml neutralnego oleju np. słonecznikowego lub kukurydzianego
Dodatek z mielonego mięsa
- 250 g mielonej wieprzowiny 30% tłuszczu
- 0.5 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka cukru
- 0.5 łyżeczka skrobi kukurydzianej
- 1 łyżeczka oleju sezamowego
- 1 łyżeczka wina Shaoxing
- 2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
Pozostałe dodatki
- olej sezamowy
- dymka pokrojona bardzo cienko
- kilka łodyg choy sum
Instrukcje
Bulion
- Włóż wszystkie składniki do garnka i doprowadź do wrzenia na dużym ogniu700 ml bulionu z kurczaka, 2 listki żelatyny, 3 łodygi dymki, 7 ząbków czosnku, 5 g imbiru, 2 łyżki tłuszczu, sól

- Gdy bulion zacznie wrzeć, zmniejsz ogień na średnio mały, przykryj i gotuj powoli przez 40 minut do 1 godziny
- Przecedź bulion i zmiksuj go w blenderze kielichowym (partiami, jeśli kielich jest zbyt mały). Możesz użyć blendera ręcznego, ale efekt będzie znacznie słabszy
- Otrzymasz piękny, biały, mleczny i aksamitny bulion typu paitan
Olej chili
- W małym garnku podgrzewaj składniki na bardzo małym ogniu, tak aby olej tylko delikatnie mrugał, przez 20–30 minut3 łyżki togarashi, 4 czerwone papryczki chili, 1 łyżeczka ziaren pieprzu syczuańskiego, 8 ząbków czosnku, 2 łodygi dymki, 220 ml neutralnego oleju

- Olej jest gotowy, gdy nabierze pięknego, intensywnie czerwonego koloru.
- Przecedź i odstaw

Mieszanka przypraw
- Zmiksuj wszystkie przyprawy w blenderze, rozetrzyj w moździerzu albo zmiel w młynku do przypraw na drobny proszek8 czerwonych papryczek chili, 2 łyżki togarashi, 1 łyżka ziaren pieprzu syczuańskiego

Dodatek z mielonego mięsa
- Wymieszaj wieprzowinę z marynatą w misce i odstaw na co najmniej 10 minut250 g mielonej wieprzowiny, 0.5 łyżeczka soli, 1 łyżeczka cukru, 0.5 łyżeczka skrobi kukurydzianej, 1 łyżeczka oleju sezamowego, 1 łyżeczka wina Shaoxing, 2 łyżeczki jasnego sosu sojowego

- Rozgrzej wok z cienką warstwą oleju na średnio dużym ogniu i dodaj wieprzowinę
- Rozprowadź mięso równą warstwą i nie ruszaj go przez 2–3 minuty, aby dobrze się zrumieniło

- Następnie rozdrobnij mięso na małe kawałki i smaż dalej, aż mocniej się zrumieni
- Gdy mięso będzie porządnie zrumienione, odstaw je na bok
Składanie dania
- Przygotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu2 opakowania gotowego makaronu udon
- Zblanszuj choy sumkilka łodyg choy sum
- Na dno miski do ramenu dodaj połowę bazy sosu2 łyżki tahini, 4 łyżki jasnego sosu sojowego, 2 łyżki czarnego octu ryżowego
- Dodaj porcję makaronu dla jednej osoby
- Wlej na wierzch połowę bulionu (około 350 ml)
- Dodaj jedną lub dwie łodygi choy sum
- Dodaj dwie łyżeczki mieszanki przypraw
- Dodaj hojną porcję mielonego mięsa
- Dodaj kilka hojnych łyżek oleju chili
- Skrop odrobiną oleju sezamowegoolej sezamowy
- Dodaj sporą ilość drobno pokrojonej dymkidymka
Film
Uwagi
Wartości odżywcze
Źródła kulinarne
- Just One Cookbook – Tantanmen – https://www.justonecookbook.com/tantanmen/
- Japońska Wikipedia – 担々麺 – https://ja.wikipedia.org/wiki/担々麺
- Culinary Backstreets – Syczuański tantanmen: Aun Custom Made Noodles (2023) – https://culinarybackstreets.com/cities-category/tokyo/2023/sichuan-tantanmen-aun-custom-made-noodles/
- Oishibook – Tantanmen – https://oishibook.com/tantanmen/
- Tokyo Calendar – Artykuł 4513 – https://tokyo-calendar.jp/article/4513
- Reddit – https://www.reddit.com/r/ramen/comments/5aitl1/fresh_you_guys_asked_for_it_so_here_it_is/
- Note – Traveling Food Lab – https://note.com/travelingfoodlab/n/n8ab75e17d502
- Ameblo by Tesipida07 – Wpis 12643678195- https://ameblo.jp/tesipida07/entry-12643678195.html
- Ajinomoto Park – Karta przepisu na tantanmen 707202 – https://park.ajinomoto.co.jp/recipe/card/707202/
