Zimny makaron gryczany z Fukui, przykryty kopczykiem ostro startego daikonu i podany z tsuyu na dashi z kombu i bonito.
Jest duszno, posiłek musi pojawić się szybko, a miska zimnego makaronu załatwia sprawę w kilka minut. Oroshi soba stawia sprawę jasno: sprężysty makaron soba, lawina startego daikonu i zimne tsuyu nalewane przy stole.
Ostrość rzodkwi uderza od razu, krótko, niemal pieprznie, po czym opada i zostawia na podniebieniu zbożowy smak makaronu. Płatki bonito wciąż się poruszają, gdy miska trafia na stół. W Fukui je się ją tak przez cały rok, nawet pod śniegiem, i nikt nie dodaje do niej wasabi.

Czym jest oroshi soba?
Oroshi soba to miska zimnego makaronu gryczanego, przykrytego startym daikonem i polanego skoncentrowanym tsuyu przygotowanym na bazie dashi z kombu i suszonej ryby, doprawionym sosem sojowym, mirinem i odrobiną cukru.
Dodatki sprowadzają się do dwóch elementów: katsuobushi i cienkich krążków dymki. Makaron z Fukui jest ciemny i nakrapiany, przygotowywany z pełnoziarnistej mąki hikigurumi, która nadaje mu wyraźniejszy zbożowy aromat niż jasne soba w stylu Edo, podawane jako zaru soba. Starty daikon uwalnia izotiocyjaniany, dające wyraźną, ale ulotną ostrość, bliższą chrzanowi niż chili.
„Oroshi” znaczy „tarty”, stąd kopczyk rzodkwi, który nadaje tej misce charakter. „Echizen” odnosi się do dawnej prowincji, która stała się prefekturą Fukui, a dokładniej do Fuchu, dzisiejszego miasta Echizen, gdzie danie przyjęło swoją obecną formę.

Od ratunkowej gryki do miski cesarza
Gryka trafiła do Fukui jako uprawa ratunkowa. Między 1471 a 1473 rokiem władca wojenny Asakura Takakage promował ją wokół Ichijodani: dojrzewa w 75 dni, rośnie na ubogich glebach i żywi ludność, gdy brakuje ryżu. Nie krojono jej jeszcze wtedy na makaron. Jadano ją w postaci sobagaki, czyli gęstej, wyrabianej masy, albo formowano z niej kulki.
Przełom nastąpił w 1601 roku, gdy Honda Tomimasa został panem Fuchu. Sprowadził z Fushimi, niedaleko Kioto, rzemieślnika specjalizującego się w wyrabianiu soba, Kaneko Gonzaemona, który wprowadził sobakiri: ciasto rozwałkowane, a potem pokrojone w cienkie nitki.
Lokalne przekazy mówią, że lekarz zamkowy zalecił dodawanie do soby startej rzodkwi, ponieważ w tamtym czasie uważano, że pomaga trawić potrawy bogate w skrobię. To połączenie przetrwało z prostszego powodu: zimna gryka, ostrość rzodkwi i wyrazisty bulion po prostu świetnie do siebie pasują.

Obecna nazwa pochodzi z 1947 roku. Podczas wizyty w Fukui w październiku cesarz Shōwa miał poprosić o jeszcze jedną miskę, a potem mówić w Tokio o „tym naprawdę pysznym soba z Echizen”.
Region szybko podchwycił to określenie i oficjalnie przyjął nazwę „Echizen Oroshi Soba”. W prefekturze, w której śniegu nie brakuje, tę miskę podaje się na zimno nawet zimą, na spotkaniach, świętach świątynnych i przy rodzinnym stole, jako znak rozpoznawczy lokalnego smaku w kuchni japońskiej.
Główne składniki oroshi soba

Wszystko zaczyna się od makaronu. Mąka hikigurumi to pełny przemiał, który często zachowuje czarną okrywę ziarna i jest mielony powoli na kamiennych żarnach, by zachować aromat. Najlepsza powstaje z zairaishu, dawnych odmian z Fukui, mniej wydajnych niż nowoczesne kultywary, ale o wiele bardziej aromatycznych. Taki makaron jest ciemny, lekko chropowaty na brzegach i po schłodzeniu zachowuje jędrność, czyli koshi, której szuka się w soba.
Daikon odpowiada tu za ostrość, a nie za dekorację. Karami daikon, mały i zwarty, to idealna rzodkiew. Jeśli go nie macie, weźcie ostatnie cztery lub pięć centymetrów zwykłego daikonu Aokubi, bez obierania: właśnie tam najostrzejsze związki są najbardziej skoncentrowane. Drobno starty oddaje też sporo soku, który rozrzedza bulion i czyni go lżejszym.
Tsuyu musi być dość intensywne, żeby unieść tę dodatkową wodę. Kombu buduje mineralną bazę dashi, a płatki bonito, makreli lub sardynki wnoszą dymny aromat i morską nutę.
Sos sojowy, mirin i odrobina cukru tworzą kaeshi, a następnie bulion się schładza. Na koniec dymka ożywia całość, a katsuobushi jeszcze mocniej podkreśla umami bulionu.

Wyznaczniki autentyczności i pułapki, których warto unikać
Dobrą miskę poznaje się po kilku rzeczach: ciemnym, nakrapianym makaronie, naprawdę ostrej rzodkwi i bulionie na tyle skoncentrowanym, by nie rozwadniał się zbyt łatwo.
Najczęściej spotyka się styl bukkake, czyli tsuyu wylewane bezpośrednio przy stole na zimny makaron, ale niektóre lokale mieszają rzodkiew z bulionem, a inne zostawiają tylko wyciśnięty sok, czyli shiborijiru. Do stylu Fukui nie pasują: wasabi, nadmiar chili w proszku, tempura, surowe jajko i zbyt wymyślne dodatki. Tu chodzi o kontrast, nie o dekorację.

Składniki
- 4 porcje makaronu soba
- 400 g daikonu (japońskiej białej rzodkwi) do starcia
- 650 ml bulionu dashi
- 1.5 łyżki sake
- 1.5 łyżki mirinu
- 3 łyżki jasnego sosu sojowego płaskie
- 20 g dymki drobno posiekanej
- 8 g katsuobushi
- shichimi (japońskiej mieszanki 7 przypraw) lub chili do smaku, opcjonalnie
Instrukcje
Bulion
- Doprowadź bulion dashi do wrzenia.650 ml bulionu dashi

- Dodaj sake, jasny sos sojowy i mirin, a następnie ponownie zagotuj.1.5 łyżki sake, 3 łyżki jasnego sosu sojowego, 1.5 łyżki mirinu

Makaron i daikon
- Zetrzyj daikon drobno, jeśli chcesz uzyskać ostrzejszy smak.400 g daikonu (japońskiej białej rzodkwi)
- Ugotuj makaron soba w dużej ilości wrzącej wody.4 porcje makaronu soba

- Odcedź makaron.
- Przepłucz makaron zimną wodą, delikatnie go pocierając, aby usunąć skrobię.
- Dokładnie go odcedź.
Podanie
- Przełóż makaron do miski.

- Polej go bulionem i dodaj starty daikon.

- Posyp dymką i katsuobushi.20 g dymki, 8 g katsuobushi

- Na koniec posyp shichimi lub chili, jeśli lubisz ostrzejszy smak.shichimi (japońskiej mieszanki 7 przypraw) lub chili

Trzy sposoby podania do wyboru
- Wymieszaj starty daikon z bulionem, a następnie polej nim makaron.
- Podaj starty daikon i bulion osobno.
- Wyciśnij sok ze startego daikonu do bulionu, a następnie polej nim makaron.
Uwagi
- Zetrzyj daikon bardzo drobno, jeśli chcesz uzyskać ostrzejszy smak, albo grubiej, jeśli wolisz łagodniejszy.
- Po przepłukaniu dokładnie odcedź makaron soba, żeby nie rozwodnić bulionu.
- Dopasuj intensywność bulionu, regulując ilość jasnego sosu sojowego, a shichimi dodaj na samym końcu.