Pachnące, rozgrzewające aloo gobi, w którym kalafior i ziemniaki duszą się w mieszance indyjskich przypraw, a na koniec nabierają aromatu garam masala i świeżej kolendry.
Ziemniaki złociste od kurkumy łączą się tu z lekko podsmażonym kalafiorem. W mocno rozgrzanym ghee albo w oleju musztardowym doprowadzonym przed użyciem do punktu dymienia zaczynają strzelać nasiona kminu rzymskiego; pod koniec gotowania odrobina roztartego w dłoniach kasuri methi perfumuje całość.
Aloo Gobi to rozgrzewające danie na zimowe dni, często podawane z indyjskimi płaskimi chlebkami, takimi jak chapati. Sycące, dokładnie otulone przyprawami i podawane na sucho, wyraźnie różni się od curry w sosie. Jego równowaga opiera się na kilku dobrze dobranych przyprawach, łagodnym cieple i odrobinie kwasowości dodanej we właściwym momencie.

Czym jest Aloo Gobi?
W północnych Indiach, zwłaszcza w hindi i pendżabskim, aloo oznacza „ziemniak”, a gobi lub gobhi – kalafior. Aloo Gobi to więc sucha sabzi w stylu pendżabskim, gotowana w dużej mierze we własnej parze. Nie jest to danie z sosem.
Po etapie bhunao, następnie duszeniu pod przykryciem i końcowym odparowaniu, przyprawy ściśle oblepiają warzywa, tworząc efekt zwany lipatma. Baza jest prosta: ziemniaki o zwartym miąższu i świeży kalafior; ghee lub olej musztardowy; nasiona kminu rzymskiego, świeży imbir i nacięte zielone papryczki chili.

W wersji langarwali, związanej z kuchnią langaru, nie używa się cebuli ani czosnku; w niektórych wersjach domowych, a jeszcze częściej w tych z lokali typu dhaba, mogą się jednak pojawić. Kwasowość najczęściej pochodzi z suchych składników, takich jak amchur lub anardana; pomidor to bardziej współczesna adaptacja, obecna zwłaszcza w kuchniach miejskich, dhabach i restauracjach, a dziś powszechnie akceptowana.
Wykończenie pozostaje oszczędne: lekka szczypta garam masala, roztarte kasuri methi i świeża kolendra.

Pochodzenie Aloo Gobi
Ziemniak trafił na zachodnie wybrzeże Indii na początku XVII wieku za sprawą portugalskich kupców. Później Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska mocno zachęcała do jego uprawy na północnych równinach jako obfitego i niezawodnego źródła węglowodanów.
Historia pojawienia się kalafiora jest lepiej udokumentowana. W 1822 roku dr Jemson wprowadził go do Company Gardens w Saharanpurze; w 1889 roku podręczniki ogrodnicze odnotowywały, że odporne odmiany określane jako „large Asiatic” świetnie radziły sobie na północy. W grudniu dorodna główka azjatyckiego kalafiora mogła kosztować zaledwie pół anny, co czyniło ją bardzo przystępną, choć kolonialni puryści uważali ją za nieco mniej delikatną niż odmiany europejskie.
W niektórych ortodoksyjnych kuchniach hinduistycznych, a także w konserwatywnych tradycjach kulinarnych Bengalu, te nowo wprowadzone warzywa początkowo budziły nieufność, czasem nawet prowadząc do kastowego tabu – zwłaszcza dlatego, że nie pojawiały się w dawnych pismach. W rolniczym Pendżabie pragmatyzm i lokalne warunki sprzyjały ich przyjęciu.
Gleby aluwialne i wyraźne zimy dobrze służyły kapustowatym, a zwarta struktura kalafiora czyniła go cenionym produktem sezonowym. Kucharze dworscy zaadaptowali nawet murgh musallam jako gobi musallam, zwłaszcza z myślą o hinduistycznych gościach jedzących wegetariańsko.
Kalafior stał się wówczas wizualnym i kulinarnym zamiennikiem pieczonego drobiu. W wiejskich domach ziemniaki i kalafior połączyły się z ghee lub olejem musztardowym, kminem rzymskim, imbirem i delikatną ostrością. Stopniowo na dobre zadomowiły się w lokalnej kuchni.
W 1947 roku podział Indii zmusił do migracji ponad 14 milionów ludzi. Pendżabscy uchodźcy w dużej mierze przyczynili się do rozwoju miejskiej gastronomii północy, otwierając dhaby i popularyzując tandoor. Pomogli też rozsławić sycące i niedrogie dania, w tym Aloo Gobi – najpierw w północnych Indiach, a potem daleko poza nimi. Danie wpisuje się także w zimowy rytuał.

Główne składniki Aloo Gobi

Ziemniaki o zwartym, raczej woskowym miąższu (na przykład czerwone ziemniaki albo dowolna odmiana, która dobrze trzyma kształt) : zachowują formę podczas bhunao i delikatnego duszenia. Zobacz też japońską sałatkę ziemniaczaną.
Świeże różyczki kalafiora, nieco większe niż kostki ziemniaka : oddają umiarkowaną ilość wilgoci i wnoszą lekko orzechowy smak oraz przyjemną strukturę.
Ghee : tłuszcz o orzechowym aromacie, który sprzyja rumienieniu i pomaga przyprawom dobrze przeniknąć warzywa.
Olej musztardowy, najpierw doprowadzony do punktu dymienia : wyrazisty, pieprzny tłuszcz do gotowania, szczególnie charakterystyczny dla wiejskich wersji pendżabskich.
Ajwain (ajowan) lub hing (asafoetida) : tradycyjne dodatki wspomagające trawienie, często używane, by kapustowate były lżej strawne, a jednocześnie zyskały aromatyczną głębię.
Amchur lub anardana : sucha kwasowość, która ożywia skrobiowość ziemniaków, nie rozrzedzając dania.
Garam masala, wyłącznie na wykończenie : ulotne, aromatyczne ciepło dodawane już po zdjęciu z ognia.
Kasuri methi : dymny, lekko gorzki akcent; przed dodaniem rozetrzyj je między palcami.
Liście świeżej kolendry : świeża, ziołowa nuta i odrobina koloru.

Składniki
- 400 g kalafiora podzielonego na różyczki
- 250 g ziemniaków obranych i pokrojonych na kawałki
- 2 łyżki oleju w razie potrzeby więcej
- 1 szczypta asafetydy opcjonalnie
- 1/2 łyżeczki nasion kminu rzymskiego
- 1/2 łyżeczki kurkumy mielonej
- 1 łyżeczka kolendry mielonej
- 1/4 łyżeczki czerwonego chili w proszku (lub mniej, do smaku)
- 1/4 łyżeczki proszku z suszonego mango (amchur)
- 1 łyżeczka soli lub do smaku
- 1 łyżeczka garam masala
- 1 łyżka suszonych liści kozieradki (kasuri methi)
- imbiru startego (niewielka ilość, do smaku)
- zielonej papryczki chili drobno posiekanej (niewielka ilość, do smaku)
- 1 łyżka świeżej kolendry posiekanej (plus odrobina do podania)
- 3 łyżki wody plus 1–2 łyżki w razie potrzeby
Instrukcje
Przygotowanie
- Usuń twarde łodygi kalafiora, podziel go na małe różyczki i włóż do ciepłej osolonej wody na 5 minut.400 g kalafiora

- Dokładnie opłucz kalafiora i odcedź.

- Obierz ziemniaki i pokrój je na kawałki.250 g ziemniaków

Gotowanie
- Rozgrzej olej na patelni lub w kadhai.2 łyżki oleju
- Do gorącego oleju dodaj asafetydę i nasiona kminu rzymskiego.1 szczypta asafetydy, 1/2 łyżeczki nasion kminu rzymskiego

- Gdy kmin rzymski się podpraży, dodaj kurkumę, mieloną kolendrę, imbir, zieloną papryczkę chili i kasuri methi, a następnie krótko podsmaż.1/2 łyżeczki kurkumy, 1 łyżeczka kolendry, imbiru, zielonej papryczki chili, 1 łyżka suszonych liści kozieradki (kasuri methi)

- Dodaj kalafiora, ziemniaki, czerwone chili w proszku i sól.1/4 łyżeczki czerwonego chili, 1 łyżeczka soli

- Wymieszaj i smaż z przyprawami przez 2–3 minuty.

- Dodaj wodę, przykryj i gotuj na małym ogniu przez 5–6 minut.3 łyżki wody

- Zdejmij pokrywkę, wymieszaj i sprawdź stopień ugotowania, rozgniatając kawałek ziemniaka łyżką. Jeśli ziemniak nadal jest twardy, a potrawa wydaje się zbyt sucha, dodaj odrobinę wody, ponownie przykryj i gotuj jeszcze 5 minut.
- Zdejmij pokrywkę i ponownie sprawdź, czy ziemniaki są miękkie.
- Dodaj amchur, garam masala i świeżą kolendrę, a następnie wymieszaj.1/4 łyżeczki proszku z suszonego mango (amchur), 1 łyżeczka garam masala, 1 łyżka świeżej kolendry

- Przełóż potrawę do naczynia, udekoruj odrobiną świeżej kolendry i podawaj od razu, na gorąco, z parathami, naanem lub chapati.

Uwagi
- Moczenie kalafiora w osolonej wodzie pomaga go dokładnie oczyścić.
- W trakcie gotowania dostosuj ilość chili i wody do miękkości ziemniaków oraz pożądanego stopnia wilgotności potrawy.
